Newsletter pomaga Ci sprzedawać – jak go przygotować?

Newsletter to jedna z najskuteczniejszych metod marketingu. Przypomina o Twojej firmie, informuje o nowych produktach i zachęca promocjami. Aby dobrze go przygotować wystarczą pomysł, znajomość paru ogólnych zasad oraz odpowiednie narzędzia – i tak uzbrojeni możemy ruszać na podbój rynku.

Ogólnie rzecz ujmując

Wypada zacząć od definicji – czym właściwie jest newsletter? Newsletter to subskrypcja, rodzaj darmowej prenumeraty w której mailowo informujesz swoich klientów o nowościach w firmie. Osoby zapisane do newslettera dostają wiadomości o promocjach, wpisach na stronie, wszelkich aktualizacjach i nowych produktach.

Wiadomości najlepiej wysyłać w regularnym odstępie czasu np. co dwa tygodnie, 1 i 16 dnia każdego miesiąca. Pamiętaj jednak, aby nie produkować treści zbyt często, to przynosi efekt odwrotny od zamierzonego. Istotne jest też, aby newsletter miał stały szablon – wzór, który będzie kojarzony z Twoją marką. Powinien być on czytelny, charakterystyczny i atrakcyjny wizualnie. I najważniejsze: newsletter powinien przedstawiać wartość premium – klient musi mieć jakąś korzyć z zapisania się. Mogą to być bonusowe treści na blogu, dostęp do dodatkowych materiałów lub kupony na extra zniżki.

Dlaczego warto prowadzić newsletter?

Zalet prowadzenia e-mail marketingu jest mnóstwo, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednej, najważniejszej  – newsletter podnosi sprzedaż. Dzięki systematycznym wiadomościom, utrwalamy wizerunek naszej marki w świadomości klienta (innymi słowy, z psychologicznego na nasze, klient cały czas pamięta o firmie i kojarzy nas z daną usługą). Co więcej, taka komunikacja buduje relację, która może przełożyć się na długotrwałą współpracę. Dodatkowo, uruchamiając newsletter możesz zbierać informacje takie jak np. ile osób odczytało wiadomość bądź kliknęło w link – co pozwoli Ci na ocenę swojej pracy, rozwój i poprawę strategii.

Formalności i papierologia

Prowadzenie newslettera wiąże się z kilkoma formalnościami natury prawnej.

Na samym początku, musisz uzyskać od klienta zgodę na wysyłanie informacji handlowych. Ponadto, zapoznaj go z przysługującym mu prawem na wycofanie zgody w dowolnym momencie. Aby to umożliwić w praktyce, do każdego newslettera załączaj link do anulowania subskrybcji. Pamiętaj, że zgodnie z RODO musisz poinformować subskrybenta w jakim celu są zbierane jego dane, a także:

  • przez jaki okres będą przechowywane
  • przedstawić podstawę prawną do ich przetwarzania

poinformować o prawie do wglądu, usunięcia i wycofania zgody na przetwarzanie danych i o prawie do ich przeniesienia czy zgłoszenia skargi na administratora. Na Tobie ciąży zaś obowiązek gromadzenia jedynie tych informacji, które są niezbędne do wykonania danej usługi (czyli nie zbierasz danych innych, niż te konieczne do wysyłania newslettera – możesz prosić o adres email, ale nie o dokładny adres zamieszkania). RODO zobowiązuje Cię także do podania własnych danych kontaktowych (konkretniej: do danych kontaktowych administratora). Musisz także przestrzegać postanowień Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz Ustawy Prawo telekomunikacyjne.

Zdjęcie przedstawia dłonie i tułów kobiety, która siedzi przy biurku i pracujące na komputerze.
Zdjęcie autorstwa cottonbro z Pexels

Złote zasady

Faktem jest że większość mejli z ofertami trafia do kosza bez ich wcześniejszego przeczytania – to wiedza powszechna jak dziury na polskich drogach. Jak w takim razie sprawić, aby to właśnie Twój content został wybrańcem? Jest na to parę sposobów:

  • tytuł – pierwsze, co zobaczy Twój klient. Musi być angażujący i zachęcający, ale nie w kiczowatej formie klikbajta (który choć kiedyś się sprawdzał, to teraz coraz częściej zniechęca). Lepiej postawić na zabawną grę słów, spersonalizowany zwrot po imieniu lub informację o kuszącej promocji – wszystko to, co zwraca uwagę w pozytywny sposób i sprawia, że klient ma ochotę kliknąć na okienko wiadomości np. “Jak żyć panie premierze? – krótki opis pracy life coacha“.
  • nagłówki – to już faktyczna treść maila (więc brawo, przebiłaś się!). Powinny być krótkie i konkretne, dające pojęcie o dalszej treści tekstu. Jednocześnie, dobrze się tu sprawdzi odrobina kreatywności, która wywoła uśmiech na twarzy czytającego np. “Buzię widzę! – słowo o testach Rorschacha.” lub “You are breathtaking! – jak przeprowadzić udaną resuscytację krążeniowo-oddechową”.
  • link – Twój most do zysku. Zamieszczony pod dobrym opisem oferty, daje możliwość szybkiego przejścia na stronę i kupienia produktu “z rozpędu”, pod wpływem treści tekstu.
  • treść – główna gwiazda 😊 Dobra treść to tak naprawdę podstawa. Wszystkie powyższe punkty to „zachęcacze”, mali kusiciele, elementy mające na celu “zwabienie” klienta. Ale to treść go przy Tobie zatrzyma. To dla treści ktoś subskrybuje Twój newsletter. Od Ciebie zależy, co się w niej znajdzie – może to być przegląd aktualnych promocji, dodatkowe artykuły pełne soczystej wiedzy bądź pakiet kuponów do wykorzystania w Twoim sklepie. Znajdź strategię, która sprawdzi się dla Twojego biznesu i zastosuj ją w swoim mejlingu.

Top 3 przydatne narzędzia

Aby skutecznie prowadzić newsletter, konieczne jest zautomatyzowanie procesu – ręczne rozsyłanie wiadomości pochłonęłoby większość Twojego czasu. Na szczęście, w Internecie jest dostępne mnóstwo narzędzi, które pomogą Ci planować mejle do klientów oraz prowadzić ich wysyłkę. Poniżej znajdziesz parę najpopularniejszych i najłatwiejszych w obsłudze:

  1. MailerLite – serwis oferujący bezpłatną wersję do 1000 subskrybentów (z ograniczeniem 12 000 mejli na miesiąc), 14-dniowy bezpłatny okres próbny oraz plany premium (których cena uzależniona jest od liczby subskrybentów i wybranych dodatków). Niestety, płatność jest możliwa jedynie w dolarach amerykańskich.
  2. Mailchimp – strona z wersją bezpłatną serwisu do 2000 subskrybentów (z ograniczeniem 10 000 mejli na miesiąc) oraz trzema wersjami planów płatnych (Essentials, Standard i Premium) w korzystnych cenach. I tutaj płatność tylko w $$$.
  3. Freshmail – platforma zachęca 14-dniowym, bezpłatnym okresem próbnym, atrakcyjnymi zniżkami przy wyborze pakietów długoterminowych, obsługą w języku polskim i możliwością płatności w złotówkach. Niestety, brak darmowych wersji.

Każda z powyższych stron oferuje wsparcie techniczne, różnorodne ułatwienia i praktyczne narzędzia. Warto zapoznać się z ich ofertami głębiej, aby móc wybrać coś odpowiedniego dla potrzeb swojej firmy.

Słowem zakończenia

Prowadzenie e-majlingu nie musi być drogą przez mękę ani przykrym obowiązkiem. Ba, to może być przyjemny sposób na zwiększenie swoich zasięgów i zysków! Wystarczy tylko chcieć. A jeśli interesujesz się zagadnieniem marketingu i przedsiębiorczości oraz chcesz poszerzyć swoją sieć kontaktów, to zapraszamy Cię do naszej grupy na Facebooku – Wyjdź z szuflady.

Dodaj komentarz

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00