Wycena pracy twórczej, czyli: czemu inni sprzedają, a ja nie

Często słyszymy, że największą bolączką Twórców jest proces wyceny i sprzedaży prac. Docierają też do nas głosy o nieuczciwej konkurencji: zaniżaniu cen albo nieakceptowalnych praktykach sprzedaży. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji pojawia się frustracja, złość i niechęć do dalszego działania. Rozumiemy to i spieszymy z poradami o tym, jak wyceniać swoje prace, żeby zarabiać i nie dać się zmieść z planszy.

Wycena pracy twórczej – jak ją zrobić?


Często słyszymy od Twórców, że wyceny swoich prac przeprowadzają na podstawie analizy rynku. Sprawdzają, ile inni biorą za tego typu usługi, i bazując na tym, oceniają wartość własnych projektów. Rozumiemy oczywiście, że w tym zachowaniu jest sporo logiki i racjonalnego myślenia, ale to nie zmienia faktu, że cały czas kołacze nam się w głowie pytanie: “dlaczego?”. Dlaczego? Przecież praca twórcza jest mocno indywidualna. Nierzadko zależna od tego:

  • ile doświadczenia mamy w tej dziedzinie;
  • jakich materiałów używamy;
  • czy pracujemy na szablonach, czy tworzymy własne projekty;
  • jakimi tytułami przed nazwiskiem możemy się pochwalić.

A jeśli nie mam tych tytułów przed nazwiskiem, to co? To ja już nie mam prawa się cenić?

Jesteśmy tu po to, żeby Wam powiedzieć, że pojęcie “artysta” jest bardzo mgliste, i bardzo trudno definiowalne, a skoro tak, to niewiele można nim ugrać. To, że ktoś ma dyplom z ASP nie znaczy, że może dyktować ceny na rynku, po którym poruszają się też osoby bez tego tytułu. Czy artysta bez “przedrostka” przed nazwiskiem nie jest artystą? Więcej nawet: jeśli widzisz w kimś konkurencję, a ten ktoś dyktuje ceny według swojego uznania – to nie znaczy, że cała branża powinna działać podług tego dyktanda.

Wobec tego, zapytacie: “No to, na jakiej podstawie mam wyznaczać swoje ceny?”.

Photo by Timon Klauser on Unsplash

Jak wyceniać swoje twórcze prace?

Zanim przystąpisz do wyceny, obserwuj swoją pracę przynajmniej przez kilka tygodni: ile mi to zajmuje, ile materiałów zużywam, ile one kosztują, ile będzie mnie kosztowała wysyłka tej pracy. Naprawdę czujnie i z uwagą przyglądaj się tym kwestiom. Jeśli chodzi o czas pracy: z dokładnością, co do minuty. Jeśli chodzi o zużycie materiałów: do milimetra/miligrama. Jeśli praca, którą zamierzam wykonać, wymaga dużo doświadczenia, precyzji i jest bardziej skomplikowana niż inne dzieła z Twojej kolekcji – zastanów się, jaką nadać im marżę.

Na podstawie tych obserwacji, zadaj sobie pytanie: “Ile ta praca powinna kosztować, żeby zwróciły mi się koszty i żeby pojawiły się zyski?”. To trzeba zrobić koniecznie! Jeśli sprzedajesz, myśląc wyłącznie o tym, żeby odrobić tyle, ile kosztowały materiały – to coś jest bardzo nie tak. Być może postępujesz w ten sposób, bo myślisz sobie: “To jest moja pasja, kocham to robić, nie muszę na tym zarabiać”. Cudnie! Tylko wiesz, co się stanie za chwilę? Za chwilę będziesz człowiekiem, który mówi: “Ludzie są głupi! W ogóle nie znają się na mojej pracy! Nie rozumieją sztuki! Nie wiedzą, ile to pracy i czasu wymaga…”. A wiesz, co takie myśli zwiastują? Frustrację i wypalenie.

Photo by Jon Tyson on Unsplash

Dlaczego inni sprzedają, a ja nie?

Teraz przygotuj się na kilka gorzkich słów. Jeśli komunikujesz swoim klientom, że masz niskie ceny i pracujesz po kosztach – nie dziw się, że nie zarabiasz. Ludzie widzą to, co chcesz im pokazać. Jeśli pokazujesz im: można mnie wykorzystywać, bo ja nie umiem się cenić – możesz liczyć na kilka bardzo empatycznych i uczciwych osób, które pomyślą: “Nieeee no, tak nie można, dam więcej od siebie”. To wszystko. Cała reszta klientów pomyśli: “Okay, skoro tak mówisz, to ja tyle zapłacę”.

Nic dziwnego, że nie zarabiasz, skoro komunikujesz, że nie chcesz zarabiać.

Warto to przemyśleć. Często okazuje się, że jedyne, co trzeba zmieniać, żeby twórcza praca zaczęła się opłacać, to komunikacja z odbiorcami i kreacja marki osobistej. Wiemy, że każdy przypadek jest inny, dlatego nie możemy tutaj sypać złotymi radami – takie po prostu nie istnieją. Jeśli jednak potrzebujesz indywidualnej porady, konsultacji – zgłoś się do nas. Zagłębimy się w Twoją sytuację i podpowiemy, jakie kroki podjąć, żeby ją poprawić. 😉

Publikacja, którą czytasz składa się z fragmentów nowej edycji naszej książki “Jak przestać tworzyć do szuflady i zacząć zarabiać?“. Jej premiera już niebawem. Zapisz się na nasz newsletter, żeby nie przegapić premiery.

Dodaj komentarz

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00