O nas

Tworze to ludzie

Założyliśmy Tworzę to w epicentrum pandemii Covid-19. Firmy zamykały swoje biznesy, ludzie tracili pracę, a my postanowiliśmy nie zmarnować dobrego kryzysu i zrobić to, o czym marzyliśmy od kilku lat. Sami się odważyliśmy i postanowiliśmy pokazać innym twórcom, że można i że się da, nawet kiedy wydaje się, że już wszystko stracona. Wszyscy chcemy zmian, ale tylko niektórzy je przeprowadzają. Mamy niestandardowe podejście do marketingu i przedsiębiorczości, bo tylko takie w tak chaotycznych czasach działa. Dzielimy się wieloletnim doświadczeniem przedsiębiorczości, marketingu i pracy kreatywnej. A jeśli chcesz nas poznać bliżej, to poniżej znajduje się nasze BIO. Pamiętaj jednak, że więcej o nas powie Ci to, co robimy (nasze artykuły, książki, kursy) niż to, co sami sobie tutaj napisaliśmy. 

Andżelika Kolebuk – literaturoznawca w trakcie doktoratu, współzałożycielka fundacji, copywriter od wielu lat, freelancer, redaktor i korektor z fiksacją na przecinki.

Od zawsze lubiłam pisać, czytać i opowiadać o tym, czego się nauczyłam. Pierwszą copywriterską fuchę zdobyłam jeszcze w trakcie studiów. Przez przypadek. Po prostu znalazłam się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Jest spore prawdopodobieństwo, że natkniesz się na moje artykuły, kiedy buszujesz w internecie. Napisałam ich naprawdę sporo. I choć, cytuję za moim promotorem, “jak walnę nyczowską frazę, to nie ma, co zbierać” – wiele się o tym pisaniu nauczyłam. Jestem też redaktorem SEO i z uporem maniaka zgłębiam Google’owskie algorytmy.

Akademickie doświadczenia wykorzystuję namiętnie, dzieląc się z innymi swoją wiedzą. Nie tylko na zajęciach ze studentami, ale też stażystami i praktykantami w fundacji. Fundację z kolei założyłam wspólnie z przyjaciółką po to, żebyśmy mogły publikować książki autorów, którzy mają sporo do powiedzenia, ale nie stać ich na realizację marzenia o byciu literatem. Nie zliczę, ile nocy spędziłam na redakcjach i korektach. Od podszewki znam rynek wydawniczy i funkcjonowanie małych organizacji. Chętnie dzielę się tymi doświadczeniami, bo uważam, że inaczej mają mniejszy sens.

Ponieważ zawsze robiłam dużo, a czasami nawet za dużo, pełnymi garściami korzystam z wiedzy Erwina o psychologii.  Założyliśmy “Tworzę to”, bo chcemy, żeby inni kreatywni mieli nieco łatwiejszy start. Dlatego zamiast spędzać godziny na rozmowach między sobą, dzielimy się tym, co umiemy z Tobą.

Ty podziel się swoim doświadczeniem i wspólnie stworzymy nowoczesny portal dla ludzi kreatywnych.

Erwin Gałan – psycholog, marketingowiec oraz jednoosobowy hub umiejętności marketingowych.

Jestem dyplomowanym psychologiem. Dbam o to, żeby moja wiedza była jak najbardziej rzetelna i wciąż ją weryfikuję. Praca to nie wszystko. Praca bez satysfakcji to niewolnictwo. Wiem, że na jakość życia składa się to, jak się czujesz ze sobą, jak się czujesz z innymi i jak inni czują się z Tobą. Dlatego często tworzę treści z dziedziny psychologii. Zwracam uwagę na aspekty życia psychicznego, staram się pomagać moimi treściami w utrzymaniu równowagi psychicznej i podnosić jakość życia.

Od 5 lat zajmuję się profesjonalnie marketingiem. Na początku robiłem wszystko. Zaczynałem od sprzedaży usług marketingowych, potem była obsługa klienta, następnie marketing online, pozycjonowanie (SEO) i Google Adwords oraz reklamy w social media. W międzyczasie założyłem blog www.erwingalan.pl, razem ze znajomymi z dawnej pracy zaprojektowałem i wprowadziłem na rynek markę u Kawiarza i rozkręciłem marketing wielu firm. Wciąż prowadzę różne marki i zajmuję się doradztwem marketingowym.

Specjalizuję się w projektowaniu, planowaniu i wdrażaniu całościowej strategii marketingowej, ale równie chętnie tworzę projekty graficzne, reklamy w social media i strony www. To pomaga mi się twórczo realizować.

Pasjonuje mnie zagadnienie kreatywności. To twór, proces, cecha, umiejętność, która jest niezwykle cenna, ale tak samo trudna do opanowania. A może wcale nie trzeba jej opanowywać?

Chętnie muzykuję na gitarze, ukulele lub tym, co aktualnie mi wpadło w ręce. Tworzę foto manipulacje i prace digital paintingowe.

Maniek

Rasa: kundel ropczycki

To kochany zwierzak, którego przygarnęliśmy, jak tylko trafił do schroniska. Miał pękniętą kość udową lewej tylnej łapy i liczne rany na ciele. Pojechaliśmy po niego 200 km (do Ropczyc – stąd nazwa rasy “kundel ropczycki”) i zajęliśmy się jego leczeniem. “Pospawaliśmy” my mu kości i zadbaliśmy o jego brzuszek, odpowiedni poziom witaminek, a także uśmiech na pyszczku.

Na początku był bardzo straumatyzowany i strach pomyśleć, przez co przeszedł. Dzisiaj jest wesołym, świrniętym i kochanym psiakiem, który nie może bez nas wytrzymać. Aktualnie uczymy go samodzielności, bo nie można go zostawić samego na 15 minut. Przy naszym trybie życie, ten zwierzak jest czystą radością. Polecamy psy ze schroniska choćby dlatego, że ich zalety – tak samo jak te Mańka – można by wyliczać w nieskończoność.

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00